Piątkowe popołudnie w naszej Winiarni należało do pasjonatów wina, którzy uczestniczyli w degustacji
porównawczej win z Australii i Nowej Zelandii. Nasi Klubowicze mogli zasmakować, porównać i zrozumieć
niuanse produkcji win w dwóch regionach oddalonych od siebie zaledwie o tysiące kilometrów...
i jednocześnie bardzo bliskich sercom miłośników enologii.
Pojedynek dwóch gigantów z południowej półkuli
Australia i Nowa Zelandia to dwa kraje, które choć sąsiadują geograficznie, oferują zupełnie odmienne
doświadczenia w kieliszku. Goście mieli okazję spróbować 6 wyselekcjonowanych etykiet
reprezentujących te dwa kraje.
Nowa Zelandia vs Australia – kto wygrał?
W kategorii białych win bezapelacyjnie królował Sauvignon Blanc z Marlborough - Mont Olimpus z winnicy Saint Clair, który zachwycił swoją świeżością, intensywnością aromatów i charakterystycznym profilem z nutami agrestu, limonki i ziół. Wina australijskie natomiast reprezentował Riesling z Riveland - Sidney Wilcox – zyskało uznanie za bardziej kremową strukturę, umiarkowaną kwasowość z akcentami wyraźnego szlachetnego starego Rieslinga z Raingau.

Wśród czerwonych win najwięcej emocji wzbudziło porównanie australijskiego Shiraza z Sidney Wilcox S Vine Dried to czerwone, wytrawne wino pochodzące z regionu South Australia. Jest to solidne, czerwone wino z dużą ilością ciała. W nosie wyczuwalne aromaty dojrzałych jeżyn, czarnej porzeczki, goździków, pieprzu i lukrecji z nowozelandzkim Pinot Noir z Marlborough Vicar’s Choice z winnicy Saint Clair. Dwa zupełnie różne światy ale oba style znalazły swoich zwolenników, a wiele osób podkreślało, że to właśnie ta różnorodność stanowiła o sile całego wydarzenia.
Na koniec degustacji pozostały pytani;
Sauvignon Blanc czy Shiraz?
Nowa Zelandia czy Australia?
Jeśli jesteś fanem świeżości i bieli – Sauvignon Blanc z Nowej Zelandii będzie idealny
Jeśli szukasz głębi i mocy w czerwieni – Shiraz z Australii nie zawiedzie.
A może... obie opcje na różne okazje? 😄
Na co masz dziś ochotę?