SYRAH & SHIRAZ
Jeden szczep. Dwa światy. Dwie filozofie wina.
To był świetny przykład na degustację porównawczą — Syrah kontra Shiraz pokazała, jak ten sam szczep może stworzyć dwa zupełnie różne wina: chłodniejsze, bardziej eleganckie i pieprzne w stylu północnego Rodanu oraz skoncentrowane, dojrzałe i potężne wina w stylu Barossa Valley.
Syrah czy Shiraz? nazwa sugeruje, że wina mogą mieć różne oblicza i mówić dwoma różnymi językami.
Francuskie Crozes-Hermitage podążał w stronę chłodniejszego, bardziej powściągliwego świata. Syrah z północnego Rodanu okazał się być pieprzny, ziołowy i jak twierdził jeden z naszych Klubowiczów wyraźnie mineralny, pokazał dużo ciemnych owoców, fiołków. Był bardzo świeży i owocowy. W pierwszym łyku był dosyć zamknięty i zapraszał do konwersacji i zadumy. Czas był przyjazny dla tego wina bo pokazywał kolejne warstwy, a jego siła polegała na świetnej proporcji między owocem, kwasowością i taniną. Po prostu elegancki.

Natomiast wina z Barossa Valley Shiraz mówiły innym głosem. Bardziej dojrzałymi owocami, słońcem, które pozwalało stworzyć wina niezwykle skoncentrowane, głębokie i intensywne. Ciemne owoce, śliwka, czarna porzeczka, czekolada, przyprawy i charakterystyczna dla dojrzałego Shiraza aksamitność, która tworzy zupełnie inną interpretację tej odmiany.
Tradycyjnie na koniec naszego wieczoru zadawaliśmy sobie i naszym Klubowiczom dwa pytania; które wino jest lepsze? I przede wszystkim; dlaczego ten sam szczep potrafi mówić tak różnymi głosami? Syrah z Crozes-Hermitage oraz Shiraz z Barossa Valley, a zwłaszcza w kultowym Amon-Ra od Glaetzera, to okazało się że odpowiedzi wcale nie były oczywiste.